Inicjatywa ZWIERZ

Sam ostrzał nie jest skuteczną metodą

7–11 minutes

Starosta otwocki Tomasz Laskus zdecydował o odstrzale 400 dzików: 100 w Józefowie, 200 w Otwocku i 100 w gminie Karczew. Decyzja ta jest przedstawiana jako „ostateczna” i „konieczna” – ale w praktyce nie towarzyszy jej żaden kompleksowy plan ograniczający źródła problemu.

By protest przeciwko odstrzałowi dzików był skuteczny, należy przedstawić staroście alternatywę. Bo, jak każdy polityk, jeśli pod presją będzie miał jedynie dwa rozwiązania: działać i nie działać – to zadziała.

Poniższy artykuł ma na celu wskazanie alternatywnych, nowoczesnych sposobów rozwiązania problemu z dzikami na przykładzie skutecznych działań z Barcelony.


SPIS TREŚCI:


Jak Barcelona poradziła sobie z dzikami

Barcelona w ciągu dwóch lat zmniejszyła liczbę zgłoszeń związanych z dzikami o około 70 proc., opierając się przede wszystkim na metodach nieśmiercionośnych, a nie na masowym odstrzale. To bardzo mocny argument dla mieszkańców powiatu otwockiego: da się znacząco poprawić bezpieczeństwo bez strzelania do setek zwierząt w pobliżu domów, szkół i rezerwatu Świder.

W 2022 r. w Barcelonie odnotowano 1321 zgłoszeń dotyczących dzików, które wchodziły między bloki, niszczyły mienie i powodowały konflikty z ludźmi. W 2024 r. liczba ta spadła do 417, co oznacza 70 proc. spadek – przy jednoczesnym spadku liczby odłowów z 292 do 92 rocznie.

Władze miejskie wskazują, że to efekt „wprowadzonych działań ograniczających obecność dzików”, a nie masowej eksterminacji. Co ważne, najbardziej problemowe dzielnice przylegające do gór (m.in. Gràcia, Horta-Guinardó, Nou Barris) zanotowały spektakularne spadki liczby zgłoszeń – np. z 327 do 70 czy z 251 do 55 przypadków.


Co naprawdę zrobiła Barcelona

Plan Barcelony to podejście kompleksowe, które uderza w przyczyny problemu, a nie jedynie próbuje walczyć z jego skutkami. Głównymi jego elementami są:

  • Zabezpieczenie pojemników na odpady – montaż systemów uniemożliwiających dzikom otwieranie kubłów i wyciąganie resztek.
  • Ogrodzenia i bariery – instalacja drewnianych ogrodzeń w dzielnicach górskich, by fizycznie utrudnić dzikom schodzenie do miasta.​
  • Usuwanie zarośli i kryjówek – wycinka i porządkowanie terenów, gdzie dziki odpoczywały i przeczekiwały dzień.​
  • Kampanie edukacyjne i mandaty za dokarmianie – konsekwentne informowanie mieszkańców, że dokarmianie jest zakazane i grozi karą (do 90 euro), bo przyzwyczaja dziki do ludzi i miasta.
  • Procedury straży miejskiej – szkolenia dla strażników, jak reagować na zgłoszenia, zabezpieczać teren.
  • Ochrona karmy dla kotów – tak, by karmienie kotów wolno żyjących nie przyciągało dzików.

Tak, nie wszystkie powyższe rozwiązania zadziałają w naszej specyfice, ale pokazują one, że problem da się rozwiązać mądrze a nie jedynie siłowo.


Dlaczego sam odstrzał nie działa

Badania populacji dzików pokazują, że zwykły odstrzał – bez kompleksowych działań – ma efekt krótkotrwały lub wręcz przeciwskuteczny.​

Modelowanie populacji dzików w Europie (PLoS One 2020) wykazało, że żeby istotnie zmniejszyć liczebność dzików samym odstrzałem, trzeba przez wiele lat utrzymywać bardzo wysoką presję łowiecką, a i tak populacje odbudowują się dzięki szybszemu rozrodowi i migracji z sąsiednich terenów. ​

Do tego dochodzi zjawisko „kompensacji rozrodu” – w populacjach silnie odstrzeliwanych młode lochy wcześniej wchodzą w ruję i rodzą więcej młodych. W praktyce oznacza to, że po krótkim „spadku” liczebności, populacja dzika potrafi bardzo szybko wrócić do poziomu wyjściowego lub wyższego, jeśli wciąż ma dostęp jedzenia (np. w śmieciach i na trawnikach).​

Autorzy podkreślają, że skuteczność samego odstrzału jest ograniczona, a bardziej obiecujące jest połączenie różnych metod, w tym kontroli odpadów i zarządzanie środowiskiem.

W Polsce wieloletnie masowe odstrzały w związku z ASF również nie rozwiązały problemu wirusa – same służby kontrolne (NIK, eksperci) wskazują, że kluczowa jest bioasekuracja i zarządzanie kontaktami między dzikami a gospodarstwami, nie „wystrzelanie” gatunku.​


Odstrzał w mieście: ryzyko dla ludzi, konflikt społeczny

W warunkach miejskich odstrzał jest szczególnie problematyczny:

  • Trudno zapewnić pełne bezpieczeństwo, gdy strzela się blisko ruchliwych ulic, domów i terenów rekreacyjnych.​
  • Broń palna w pobliżu zabudowy mieszkalnej budzi silny sprzeciw i poczucie zagrożenia wśród mieszkańców, co widać dziś wyraźnie w powiecie otwockim.
  • Część terenów planowanego odstrzału w powiecie otwockim leży na granicy lub w pobliżu rezerwatu przyrody Świder – co dodatkowo zwiększa kontrowersje środowiskowe.​

Badanie opinii mieszkańców Krakowa (2010 i 2020) pokazuje, że wraz ze wzrostem kontaktów z dzikami rośnie wprawdzie skala konfliktów, ale jednocześnie większość mieszkańców skłania się ku niezabójczym metodom rozwiązania problemu.


Powiat otwocki: 400 dzików do odstrzału – co to oznacza?

W powiecie otwockim starosta Tomasz Laskus zdecydował o odstrzale łącznie 400 dzików – ale działaniom tym nie towarzyszy jej żaden kompleksowy plan ograniczający źródła problemu.

Mieszkańcy reagują. Powstała petycja „Dziki zostają”, a w mediach lokalnych i ogólnopolskich pojawiają się głosy zaniepokojenia bezpieczeństwem odstrzał. To klasyczny przykład polityki, która zamiast gasić konflikt, dolewa oliwy do ognia – konflikt ludzi z dzikami zamienia się w konflikt ludzi z władzami.

Co spowoduje odłów dzików?

  • dziki z sąsiednich terenów będą wchodzić w „puste miejsce” po odstrzelonych zwierzętach,
  • te, które przeżyją, mogą szybciej się rozmnażać (kompensacja rozrodu),
  • a śmieci, trawniki pełne larw i dokarmianie wciąż będą je przyciągać do miasta.

W praktyce za 1–2 lata problem może wrócić, a starostwo będzie miało już na koncie kosztowną i społecznie skompromitowaną akcję.


Co zamiast odstrzału? Lekcje z Barcelony i Gdyni

Poniżej przedstawiamy katalog konkretnych działań. Można zaproponować je staroście, jako pomysły do omówienia z zespołem roboczym, który powinien być powołany do opracowania strategii rozwiązania problemu dzików w powiecie.

1. Uszczelnienie źródeł jedzenia

  1. Audyt i przebudowa systemu odpadów komunalnych
    • Zastąpienie „otwartych” kubłów i worków przy ulicy pojemnikami zamykanymi, których dziki nie są w stanie przewrócić ani otworzyć, na wzór Barcelony.
    • Zakaz pozostawiania worków ze śmieciami luzem przy drodze; obowiązek korzystania z zabezpieczonych pojemników przy zabudowie jednorodzinnej (uchwały gminne).
  2. Zakaz dokarmiania dzików i konsekwentne jego egzekwowanie
    • Jasny, nagłośniony zakaz karmienia dzików z możliwością nakładania mandatów – tak jak w Barcelonie.
    • Kampania informacyjna: dlaczego „dokarmianie z serca” w praktyce skazuje zwierzęta na odstrzał i wypadki drogowe.​

2. Zarządzanie zielenią i nasadzenia

Gdynia – która bez odstrzału zaczęła ograniczać obecność dzików – pokazała, że nawet dobór roślin ma znaczenie: zamiast uwielbianych przez dziki krokusów zaczęto sadzić hiacynty i lawendę o silnym zapachu, co wraz z innymi działaniami obniżyło liczbę zgłoszeń z ponad 300 do około 60 rok do roku.

W powiecie otwockim można:

  • ograniczyć nasadzenia roślin szczególnie atrakcyjnych dla dzików (np. cebulowe) na skwerach i pasach zieleni w miejscach newralgicznych (przy szkołach, przedszkolach, osiedlach),
  • zwiększyć udział roślin mniej atrakcyjnych pokarmowo, o silnym zapachu drażniącym dziki ale pięknym dla ludzi
  • prowadzić mniej intensywne koszenie tam, gdzie chwasty i trawy nie przyciągają dzików – oraz bardziej intensywne tam, gdzie żerują (żeby ograniczyć larwy, bulwy itd.).

3. Bariery przestrzenne i „korytarze” powrotu do lasu

Barcelona postawiła 22 drewniane ogrodzenia w punktach, gdzie dziki najczęściej schodziły z gór do miasta, oraz czyściła zarośla będące ich kryjówkami.

W powiecie otwockim warto:

  • zidentyfikować „wejścia” dzików do miast i przeciwdziałać ich ruchowi w tych wąskich gardłach
  • unikać tworzenia „zielonych korytarzy” prowadzących prosto pod szkołę czy market – jeśli już istnieją, można je tak przeprojektować, by omijały miejsca wrażliwe.

To są inwestycje tańsze i mniej kontrowersyjne niż wieloletnie akcje z udziałem myśliwych i policji.

4. Edukacja zamiast strachu

Badanie z Krakowa pokazuje, że rośnie lęk przed dzikami, ale jednocześnie ludzie chcą wiedzieć, jak się zachować, a nie tylko słuchać komunikatu „będziemy strzelać”.​

Konkrety:

  • cykl spotkań w gminach z udziałem ekspertów od dzikich zwierząt,
  • proste instrukcje „co robić, gdy widzisz dzika” w formie plakatów, ulotek i kampanii w mediach lokalnych,
  • materiały dla szkół i przedszkoli – dzieci bardzo skutecznie edukują rodziców, jak nie dokarmiać dzikich zwierząt.

Inicjatywa ZWIERZ i Aplikacja ZWIERZ są tu gotowym narzędziem edukacyjnym: pokazują, jak spotkanie z dzikim zwierzęciem zamienić w zgłoszenie lokalizacji, a nie w panikę czy samosąd.

5. Monitoring i dane – rola Aplikacji ZWIERZ

Barcelona podejmowała decyzje na podstawie twardych danych: liczby zgłoszeń w poszczególnych dzielnicach, miejsc wejść dzików, typów incydentów.

Aplikacja ZWIERZ zbiera dane, które będą przydatne do opracowania systemowych rozwiązań ograniczających zjawisko dzików w miastach

W powiecie otwockim można zrobić to samo, wykorzystując Aplikację ZWIERZ:

  • mieszkańcy w prosty sposób oznaczają na mapie miejsce spotkania dzika,
  • służby i samorząd dostają aktualną mapę „gorących punktów” – gdzie najczęściej pojawiają się stada, o jakich porach,
  • łatwiej wtedy planować konkretne działania: gdzie wymienić kubły, gdzie postawić ogrodzenie, gdzie wysłać patrole, zamiast strzelać „na ślepo” do 400 zwierząt.

Takie podejście wzmacnia też zaufanie: mieszkańcy widzą, że ich zgłoszenia naprawdę przekładają się na decyzje.

6. Kontrola rozrodu i odłów jako ostateczność

Modele populacyjne pokazują, że trwałe zmniejszenie liczby dzików jest możliwe, jeśli łączy się ograniczanie dostępu do pokarmu, modyfikację środowiska oraz – w razie potrzeby – kontrolę rozrodu, a nie tylko odstrzał.​

Możliwe elementy:

  • pilotażowe programy odłowu i relokacji części zwierząt z najbardziej konfliktowych miejsc (np. przy szkołach),
  • w dłuższej perspektywie – obserwowanie rozwiązań z innych krajów, które testują immunokontracepcję (antykoncepcję dla dzików) jako alternatywę dla strzelania.​

Takie działania są logistycznie trudniejsze niż zamówienie myśliwych, ale dużo bliższe standardom współczesnej ochrony przyrody i oczekiwaniom społecznym.


Gotowe postulaty dla mieszkańców powiatu otwockiego

Poniżej przykładowa lista postulatów, które mieszkańcy mogą – w petycjach, pismach czy na spotkaniach – zgłosić staroście i władzom gmin, odwołując się do przykładu Barcelony:

  1. Zawieszenie wykonywania decyzji o odstrzale do czasu przygotowania „Planu działania dla dzików w powiecie otwockim” na wzór Barcelony.
  2. Powołanie zespołu roboczego z udziałem przedstawicieli mieszkańców, ekspertów (biolodzy, behawioryści zwierząt), straży miejskiej, leśników i organizacji społecznych, który opracuje plan działań nieszczących życia.
  3. Przeprowadzenie audytu gospodarki odpadami i wdrożenie zabezpieczonych pojemników na śmieci w miejscach, gdzie dziki najczęściej wchodzą do miasta – z pierwszeństwem dla rejonów szkół, przedszkoli, szpitali i osiedli.
  4. Przyjęcie uchwał w gminach zakazujących dokarmiania dzików oraz regulujących dokarmianie kotów i ptaków tak, by nie przyciągało dzików (standardy karmników, zabezpieczenia).
  5. Zmiana polityki nasadzeń zieleni – rezygnacja z roślin szczególnie atrakcyjnych dla dzików w newralgicznych miejscach, pilotaż „nasadzeń odpornych na dziki” na wzór Gdyni.
  6. Uruchomienie programu edukacyjnego: cykl spotkań, materiały informacyjne, kampania w szkołach i mediach lokalnych: „Jak żyć w mieście, w którym są dzikie zwierzęta?”.​
  7. Włączenie danych z Aplikacji ZWIERZ do oficjalnego systemu informacji powiatowej i miejskiej – tak, by zgłoszenia mieszkańców realnie wpływały na plany interwencji.
  8. Uzgodnienie jasnego standardu: odłów i ewentualna redukcja jako ostateczność, stosowana tylko tam, gdzie wyczerpano środki nieszczące życia i istnieje realne, udokumentowane zagrożenie dla zdrowia ludzi (np. agresywne osobniki, kolizje w konkretnych punktach).

Barcelona pokazała, że konsekwentne uporządkowanie gospodarki odpadami, przestrzeni i zachowań ludzi może w dwa lata zmniejszyć konflikty z dzikami o 70 proc. bez masowego strzelania do zwierząt w mieście. Powiat otwocki może wybrać tę drogę – pod warunkiem, że mieszkańcy jasno zażądają od władz nowoczesnej, opartej na wiedzy i szacunku do życia polityki, a nie prostego (i nieskutecznego) „rozwiązania z dubeltówki”.


Pobierz Aplikację ZWIERZ! Razem zadbajmy o bezpieczeństwo w okolicy!

Discover more from Inicjatywa ZWIERZ

Subscribe now to keep reading and get access to the full archive.

Continue reading